Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki

WSPOMNIENIA O POLEGŁYCH I ZAMORDOWANYCH MIESZKAŃCACH JÓZEFOWA W II WOJNIE ŚWIATOWEJ 1939-1945 WYMIENIONYCH NA "TABLICY JÓZEFÓW"

Utworzono dnia 25.08.2015
Czcionka:

Joanna Łabanowicz z d. Herc
Maria Pasek z d. Słupska

WSPOMNIENIA O POLEGŁYCH I ZAMORDOWANYCH MIESZKAŃCACH JÓZEFOWA W II WOJNIE ŚWIATOWEJ 1939-1945 WYMIENIONYCH NA "TABLICY JÓZEFÓW"

Joanna i Wacław Bartoszewscy przyjechali do Józefowa jesienią 1939 roku. Wacław Bartoszewski był lekarzem weterynarii, żona Joanna Bartoszewska zajmowała się domem i chorą 30-letnią córką Wienisławą, zaś syn Konrad, magister filologii polskiej i filozofii zaangażował się do pracy w konspiracji. Mieszkali przy ul. Biłgorajskiej u Wawrzyńca Późniaka. Po pewnym czasie przenieśli się do innego mieszkania przy tej samej ulicy. W lutym 1943 roku zostali publicznie rozstrzelani na rynku w Józefowie w odwecie za uwolnienie przez partyzantów ich syna Konrada z posterunku policji niemieckiej, skąd miał być wywieziony na gestapo do Biłgoraja. Egzekucji dokonał pluton ukraiński, a oficer SS do każdej osoby strzelił osobiście. Pochowani są na cmentarzu w Józefowie w kwaterze wojskowej.

Stefan Banaszek, zginął w obozie w 1943 roku.

Ksiądz Henryk Blicharski był proboszczem w Majdanie Sopockim. Był wiceprezesem oddziału PCK w Józefowie. Aresztowany i wywieziony w 1943 roku razem z transportem mieszkańców Józefowa do obozu na Majdanku. Zmarł w 1944 roku. Miał 43 lata.

Michał Borys razem z Okoniem byli współwłaścicielami młyna w Józefowie. W 1943 roku został aresztowany. Razem z mieszkańcami Józefowa wywieziony został do obozu na Majdanku. Zmarł w obozie w tym samym roku. Miał 61 lat.

Leon Budzyński (właściwe imię Lucjan), po 1932 roku objął w Józefowie aptekę po Michale Lisowskim i prowadził ją do roku 1939. We wrześniu 1939 roku budynek, w którym mieściła się apteka, spalił się. Obecnie w tym miejscu, róg ulicy Kościuszki i Pocztowej, zlokalizowany jest pawilon handlowy. Budzyńscy z uratowanymi lekami przenieśli się do wówczas nowo wybudowanego budynku nadleśnictwa i tam prowadzili aptekę. W 1943 roku Budzyński został aresztowany przez Niemców i wywieziony do obozu na Majdanku, gdzie zginął w tym samym roku.

Konstanty Burak mieszkał w Józefowie przy obecnej ulicy Broniewskiego. Zginął w nieznanych okolicznościach w Józefowie w 1943 roku. Miał 33 lata.

Roch Byra, mieszkał w Józefowie obok szkoły przy ulicy Broniewskiego. Zginął w 1943 roku.

Julian Czaporowski był organistą w Józefowie. Mieszkał w budynku należącym do parafii przy ulicy Partyzantów w Józefowie. Brał czynny udział w życiu miejscowości, był w zarządzie Ochotniczej Straży Pożarnej. Przed wojną wybudował piętrowy budynek, w którym ulokowano część szkoły podstawowej. W czasie wojny kwaterowali w nim Niemcy. W 1943 roku został aresztowany i wywieziony do obozu na Majdanku i w tym samym roku zmarł. Miał 57 lat. Pozostawił żonę, dwóch synów i trzy córki.
Syn jego Julian – junior, po powrocie z kampanii wrześniowej wstąpił do organizacji PZP (Polski Związek Powstańczy). Po wyzwoleniu został aresztowany i wywieziony do ZSRR.

Stanisław Czaporowski był bratem Juliana Czaporowskiego. Mieszkali przy tej samej ulicy Partyzantów w Józefowie. W jego kamienicy przed wojną była poczta, a we wrześniu 1939 roku Niemcy zamienili ją na szpital wojskowy na czas działań frontowych. W 1943 roku został wywieziony do obozu na Majdanku. Zmarł w obozie w tym samym roku. Miał 56 lat. Pozostawił żonę i pięcioro dzieci.

Tadeusz Dąbrowski, mieszkaniec Józefowa z ul. Biłgorajskiej. Wywieziony z transportem mężczyzn z Józefowa do obozu na Majdanek w 1943 roku i w tym samym roku zmarł w obozie. Miał 61 lat.

Ludwik Droździel, mieszkaniec Józefowa, z zawodu kowal. Zginął w 1943 roku. Miał 30 lat.

Piotr Droździel, mieszkaniec Józefowa. Zginął w 1943 roku. Miał 23 lata.

Stanisław Grad, rolnik z Józefowa. Aresztowany i wywieziony do obozu na Majdanku w 1943 roku. Zmarł w obozie w tym samym roku. Miał 56 lat.

Ignacy Grochowicz, przyjechał do Józefowa z Sosnowca. Mieszkał przy ulicy Piłsudskiego (obecnie Kościuszki). Aresztowany i wywieziony do obozu na Majdanku. Zginął w 1943 roku. Miał 63 lata.

Franciszek Grzywacki, mieszkał w Józefowie przy ulicy Biłgorajskiej. Aresztowany i wywieziony do obozu na Majdanku. Zginął w 1943 roku. Miał 63 lata.

Wiktor Haczykowski, mieszkał w Józefowie, zginął w 1943 roku. Miał 28 lat.

Jan Jamroz, mieszkał w Józefowie. Aresztowany w 1943 roku zginął w obozie na Majdanku. Miał 24 lata. Pozostawił żonę i dziecko.

Józef Klawisz, ożenił się z Ewą Późniak i wspólnie zamieszkali u jej rodziców w Józefowie. Był szewcem i prowadził własny warsztat. Aresztowany i wywieziony do obozu na Majdanek w 1943 roku. Zmarł w obozie w tym samym roku. Miał 43 lata. Pozostawił żonę i czworo dzieci.

Lucjan Kopeć, mieszkaniec Józefowa, zginął w obozie na Majdanku w 1943 roku.

Aleksandra Kornel, mieszkała z rodzicami przy obecnej ul. Kościuszki. Ojciec z zawodu był szewcem. W 1943 roku wywieziona do obozu na Majdanku i tam zginęła. Miała 36 lat.

Julian Kornel, brat Aleksandry, brał udział w kampanii wrześniowej, w której został ranny. Wrócił do Józefowa. Był kamasznikiem. W 1943 roku aresztowany i wywieziony do obozu na Majdanku, zginał w obozie w 1943 roku. Miał 46 lat.

Leon Kornel, brat Aleksandry, w czasie okupacji przebywał w Józefowie. W 1944 roku został zastrzelony w Józefowie przez Niemców. Miał 36 lat.

Józef Kropop, mieszkał w Józefowie. W 1943 roku wraz z mężem siostry Czesławem Rudnikiem po walkach partyzanckich wracali przez pola z Hamerni do Majdanu Nepryskiego. Kiedy doszli do tartaku w Długim Kącie, schowali się do schronu. Zauważył to strażnik tartaku i zawiadomił zwierzchników. Niemcy granatami wypłoszyli ich ze schronu. Kropop wyszedł pierwszy i został zastrzelony. Miał 25 lat.

Czesław Krzaczek, nauczyciel, pochodził z Józefowa. W czasie okupacji przyjechał wraz z rodziną do Józefowa w przekonaniu, iż tutaj będą bezpieczni. Wiosną 1943 roku został aresztowany z gronem nauczycieli w szkole podstawowej w Józefowie. Wywieziony został do obozu na Majdanek i tam zginął w 1943 roku. Miał 36 lat. Zostawił żonę i troje małych dzieci.

Jan Krzaczek, mieszkał w Józefowie przy ulicy Partyzantów. Jeszcze przed wojną owdowiał, miał troje dorosłych dzieci. Wywieziony został do obozu na Majdanek i tam zginął w 1943 roku.

Lucyna Krzaczek, mieszkała z rodzicami w Józefowie przy ul. Piłsudskiego (obecnie ul. Kościuszki). We wrześniu 1939 roku wraz z rodziną wszyscy schronili się przed działaniami wojennymi u gospodarzy we wsi Hamernia. W dniu 17 września 1939 Niemcy ostrzelali wieś z broni artyleryjskiej. Gospodarze zginęli od pocisku, a Lucynę ranił odłamek. Po przewiezieniu do szpitala w Biłgoraju zmarła. Miała 16 lat.

Jan Laszczak, mieszkał w Józefowie. Wywieziony został do obozu na Majdanek i tam zginął w 1943 roku. Miał 47 lat. Pozostawił żonę i sześcioro dzieci.

Roman Łagożny, mieszkał w Józefowie. Zginął w 1939 roku.

Wojciech Łagożny mieszkał w Józefowie. Wywieziony został do obozu na Majdanek i tam zginął w 1943 roku. Miał 75 lat.

Jan Mazurek mieszkał w Józefowie. Wywieziony został do obozu na Majdanek i tam zginął w 1943 roku. Miał 40 lat.

Józef Mazurek mieszkał w Józefowie. Wywieziony został do obozu na Majdanek i tam zginął w 1943 roku. Miał 42 lata. Pozostawił dwoje dzieci.

Emilian i Janina Michalscy, mieszkali w leśniczówce Kozaki. Emilian jako leśniczy nadzorował las i stawy w obrębie swojego leśnictwa. Udzielał się społecznie, był skarbnikiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Józefowie. W czasie okupacji razem z rodziną przeniósł się do Józefowa. Wiosną 1942 roku nocą nieznani sprawcy wtargnęli do jego domu i zastrzelili go, żona została ciężko ranna i zmarła w drodze do szpitala. Pozostała babcia z małą wnuczką Basią. Sprawców nigdy nie ustalono.

Wawrzyniec Michoński mieszkał w Józefowie. Wywieziony został do obozu na Majdanek i tam zginął w 1943 roku. Miał 41 lat.

Klemens i Zofia Nazarewiczowie, mieszkali w leśniczówce we Fryszarce. Klemens jako leśniczy nadzorował las w obrębie swojego leśnictwa. W 1943 roku zostali oboje, z nieznanych powodów i przez nieznanych sprawców, zastrzeleni w leśniczówce. Ich zwłoki przewiezione zostały do nadleśnictwa w Józefowie i położone w holu na podłodze. Pogrzebem zajął się zarząd nadleśnictwa. Przeżyła córka lrena, która po wyzwoleniu wyszła za mąż za leśniczego Janisławskiego. Przez pewien czas pracowała w liceum w Józefowie, uczyła języka francuskiego.

Antoni Pastuszek mieszkał w Józefowie. Wywieziony został do obozu na Majdanek i tam zginął w 1943 roku. Miał 51 lat.

Józef Pastuszek mieszkał w Józefowie. Przed wojną pracował u szewca Jana Naklickiego. Po walkach we wrześniu 1939 roku wstąpił do utworzonego z inicjatywy Jana Trochimiuka i Hieronima Miąca Polskiego Związku Powstańczego (później AK). Zginął w 1942 roku. Miał 26 lat.

Franciszek Pasierbiewicz mieszkał w Józefowie. Zginął w 1943 roku.

Józef Pasierbiewicz mieszkał w Józefowie przy ulicy Biłgorajskiej. W roku 1943 został aresztowany i wywieziony do obozu na Majdanku. Zginął w 1943 roku. Miał 38 lat.

Czesław Rudnik mieszkał w Józefowie. Zajmował się handlem. W 1943 roku wraz z bratem żony Józefem Kropopem po walkach partyzanckich wracali przez pola z Hamerni do Majdanu Nepryskiego. Kiedy doszli do tartaku w Długim Kącie, schowali się do schronu. Zauważył to strażnik tartaku i zawiadomił zwierzchników. Niemcy granatami wypłoszyli ich ze schronu. Józef Kropop wyszedł pierwszy i został zastrzelony. Rudnik został aresztowany i wywieziony do obozu przejściowego w Zwierzyńcu. Ze Zwierzyńca przewieziono go do Zamościa, gdzie poddany przesłuchaniom był bestialsko katowany. W wyniku tych tortur zmarł. Miał 35 lat. Pozostawił żonę i dwoje dzieci (wg syna Tadeusza Rudnika).

Ludwik Słupski mieszkał w Józefowie przy ulicy Popławskiego. Z zawodu był kowalem – ślusarzem. Obok domu miał kuźnię, gdzie podkuwał konie. W czasie okupacji z najstarszym synem i córką pomagał partyzantom przy modernizacji broni i pracach ślusarskich. Zawsze życzliwy i chętny w niesieniu pomocy innym. W 1943 roku został aresztowany. Z obozu przejściowego w Zwierzyńcu przewieziony do obozu na Majdanku. Tam zginął w październiku tego samego roku. Miał 45 lat. Została żona z gromadką dzieci, dziesięcioro w wieku od 7 miesięcy do 19 lat. Żona bez środków do życia walczyła o utrzymanie rodziny.

Jan Sadoń, rolnik, mieszkał w Józefowie. Aresztowany w 1943 roku, wywieziony został do obozu na Majdanek i tam zginął w 1944 roku. Miał 52 lata. Pozostawił żonę i sześcioro dzieci.

Józef Sadoń, rolnik, mieszkał w Józefowie. Aresztowany i wywieziony w 1943 roku do obozu na Majdanek, tam zginął w tym samym roku. Miał 49 lat.

Genowefa Szembor i Stefania Turzyniecka mieszkały w Józefowie przy ulicy Biłgorajskiej. W dniu 31 maja 1943 roku partyzanci przeprowadzili akcję na terenie Józefowa by schwytać niemieckich szpiegów. W czasie tej akcji zginęło dwóch szpiegów. Mieszkańcy Józefowa bojąc się represji ze strony Niemców opuszczali miejscowość. Genowefa i Stefania również opuściły Józefów udając się do wsi Sochy koło Zwierzyńca, która w dniu następnym została spacyfikowana (zbombardowane i spalona). Obie zginęły. Genowefa miała 17 lat a Stefania 22 lata.

Piotr Szmołda zginął w 1942 roku.

Antonina Szpinda zginęła w 1943 roku. Miała 35 lat.

Stanisław Szpinda mieszkał w Józefowie, był z zawodu dekarzem. Aresztowany i wywieziony w 1943 roku do obozu na Majdanek i tam zginął w tym samym roku. Miał 44 lata.

Magdalena Tereszpolec mieszkała w Józefowie przy ulicy Kościuszki, zginęła w obozie przejściowym w Zamościu. Miała 73 lata.

Józefa i Wawrzyniec Terleccy , mieszkali w Józefowie przy ulicy Kościuszki, przy cmentarzu. Przed wojną Wawrzyniec był radnym w Józefowie i pracował społecznie. W roku 1943 oboje zostali aresztowani i wywiezieni do Kurowa. Wawrzyniec wrócił do Józefowa, ciężko zachorował i zmarł w szpitalu w Biłgoraju w 1943 roku.

Jan Turzyniecki mieszkał w Józefowie przy ul. Biłgorajskiej. Pracował jako dróżnik. Aresztowany i wywieziony w 1943 roku do obozu na Majdanek i tam zginął w 1944 roku. Miał 53 lata.

Tomasz Watrak mieszkał w Józefowie. Aresztowany i wywieziony w 1943 roku do obozu na Majdanek i tam zginął w tym samym roku. Miał 63 lata.

Ksiądz Józef Widawski był rezydentem w Józefowie. Był wielkim społecznikiem, pomagał biednym i pracował z młodzieżą. Jako osoba wykształcona pomagał mieszkańcom załatwiać sprawy w urzędach, pisał podania i wnioski. W 1939 roku pomagał żołnierzom polskim. Prawdopodobnie po doniesieniu do Niemców na jego działalność, został aresztowany i wywieziony do obozu w Oświęcimiu, gdzie zginął w 1942 roku. Miał 60 lat.

Andrzej Zaśko mieszkał w Józefowie przy ulicy Kościuszki, obok Kornelów. Zginął w lipcu 1943 roku.

"W czasie akcji zwanej również wielką (Grossaktion) przeciwko ruchowi oporu dokonywano różnych aktów okrucieństwa. Jednym z nich było wleczenie za samochodami 3 lipca schwytanych w lesie pod Józefowem 2 mężczyzn ( w tym Andrzeja Zaśko z Józefowa). Po dowleczeniu do osady, ofiary te zostały przez niemieckich oprawców dobite." Władysław Ćwik – Dzieje Józefowa s. 161. Gdy zginął miał 35 lat. Pozostawił żonę i dwie córki.

Jan Ziencina był gajowym i mieszkał w gajówce Jaremczycha koło Józefowa wspólnie z gajowym Czykirdą. Zginał w 1943 roku. Miał 21 lat.

Józef Ziomek mieszkał w Józefowie przy ulicy Leśnej. Był rolnikiem. Aresztowany i wywieziony w 1943 roku do obozu na Majdanek i tam zginął w tym samym roku. Miał 59 lat.

Wojciech Żmuda mieszkał w Józefowie obecnie u zbiegu ulic Kościuszki i Popławskiego. Z zawodu był szewcem. Aresztowany i wywieziony w 1943 roku do obozu na Majdanek i tam zginął w tym samym roku. Miał 58 lat. Synowie jego Marian i Józefat byli partyzantami w AK. Marian zginął w bitwie pod Osuchami.

Helena Żukowska razem z dziećmi przyjechała w czasie okupacji do Józefowa. W 1943 roku gdy razem z innymi mieszkańcami Józefowa uciekała z dziećmi do kamieniołomów by schronić się przed represjami ze strony Niemców na skutek akcji partyzantów, doznała zawału serca. Najstarsza, szesnastoletnia córka musiała zaopiekować się pozostałym trojgiem rodzeństwa.

Wśród nazwisk ludności cywilnej na "Tablicy Józefów" znajdują się również nazwiska partyzantów, z którymi zetknęłam się osobiście lub znani mi byli z opowiadań moich braci partyzantów Krystiana i Edwarda Herc.

Dlatego też wyróżniam ich odrębnym opisem.

Podchorąży Jan Trochimiuk był nauczycielem w Józefowie. W 1939 roku brał udział w kampanii wrześniowej. Po powrocie do Józefowa wspólnie z porucznikiem Hieronimem Miącem i Ignacym Platą, sekretarzem gminy, założyli tajną organizację zwaną Polskim Związkiem Powstańczym, przemianowanym później na Związek Walki Zbrojnej i AK. Pierwszym zadaniem związku było zbieranie, czyszczenie, konserwowanie i właściwe magazynowanie broni. Robiono to u Eleonory Sobczakowej, u której mieszkał Jan Trochimiuk. Pomagali mu w tym jej syn Tadeusz z kolegą Heniem Kowalem i kapral rezerwy Kazimierz Solecki.

Porucznik Hieronim Miąc zaczął werbować do organizacji mieszkańców Józefowa: Adama Czapkę, Józefa Pastuszka, Jana Naklickiego, Andrzeja Tytonia, Tosię Szanajcównę, jej brata Tadeusza Szanajcę, Juliana Futymę, braci Paniaków, braci Hajduków, Szczepana Kowala i innych. Po powrocie z niewoli niemieckiej w 1942 roku członkiem PZP u "Wira" w AK został również kapral Edward Herc, jego brat Krystian, ppor. Julian Czaporowski i inni (E. Herc "Działania wojenne na Zamojszczyźnie we wrześniu 1939r.").

Jan Trochimiuk ps. "Wilk" zmarł w 1941 roku. Miał 32 lata. Po nim obowiązki dowódcy przejął por. Konrad Bartoszewski ps. "Wir" (J. Jóźwiakowski "Armia Krajowa na Zamojszczyźnie" tom I i II)

Podporucznik Hieronim Miąc ps. "Korsarz". Przyjechał do Józefowa w 1939 roku z żoną i córeczką, do pracy na stanowisku naczelnika urzędu pocztowego. Urząd mieścił się w kamienicy Stanisława Czaporowskiego przy ul. Kościelnej. W tej kamienicy również zamieszkał. W czasie okupacji opuścił urząd pocztowy i mieszkanie, zatrudnił się w spółdzielni "Społem" a zamieszkał w budynku, który stoi nadal przy ul. Kościuszki przy skręcie na pocztę. Tam często odbywał narady z "Wirem", dowódcą rejonu józefowskiego AK, był jego zastępcą. Aresztowany razem z "Wirem" w nocy z 25 na 26 lutego 1943 roku następnie zostali odbici przez grupę dowodzoną przez "Selima". W odwecie Niemcy rozstrzelali rodziców i siostrę "Wira". W dniu 1 sierpnia 1943 roku w bitwie w lesie Dębowce Hieronim Miąc został ciężko ranny i 4 sierpnia 1943 roku, w czasie operacji, zmarł. Miał 36 lat.

Plutonowy Józef Droździel, ps. "Radykał". Mieszkaniec Józefowa z ul. Biłgorajskiej. Jeden z pierwszych partyzantów AK w Józefowie. Brał udział w wielu niebezpiecznych bitwach z Niemcami i Ukraińcami "czarnymi". Jesienią 1943 roku m.in. brał udział w rozbijaniu ufortyfikowanego posterunku policji ukraińskiej i żandarmerii niemieckiej w Łukowej. W huraganowym ataku na posterunek poległ osłaniając młodszych kolegów. Miał 34 lata. Pozostawił żonę i troje małych dzieci.

Starszy strzelec Krystian Herc ps. "Hel". Syn Krystiana i Pauliny, urodził się 3 czerwca 1923 roku w Józefowie, mieszkał przy ul. Piłsudskiego (obecnie ul. Kościuszki). Jego rodzice mieli piekarnię w Józefowie. Do AK wstąpił gdy miał 19 lat, był żołnierzem niezwykłej odwagi i dzielności. W latach 1942-44 brał udział we wszystkich walkach oddziału Konrada Bartoszewskiego ps. "Wir" i Edwarda Błaszczaka ps. "Grom". Czesław Mużacz, ps. "Selim", nazwał go jednym z najodważniejszych żołnierzy "Groma". Za odwagę i waleczność otrzymywał pochwały w raportach dowódcy pułku i awans na starszego strzelca.

Po wkroczeniu wojsk radzieckich na ziemię zamojską w 1944 roku, podobnie jak wielu innych żołnierzy AK, ukrywał się przed aresztowaniem przez NKWD i UB. Dnia 17 lutego 1945r. został bestialsko zamordowany w Majdanie Nepryskim przez UB z Biłgoraja. Miał 22 lata.

Plutonowy Stefan Horodelski ps. "Es". Przyjechał do Józefowa w 1943 roku. Poznał dziewczynę, która z matką i siostrą, po aresztowaniu ojca, który został wywieziony do Katynia, przyjechały do Józefowa do rodziny. Wkrótce pobrali się i wszyscy razem zamieszkali przy ul. Biłgorajskiej. Wstąpił do oddziału "Wira", brał udział w walkach pod Osuchami. Wykazał się znajomością sztuki wojskowej, dzielnością i odwagą. Cieszył się szacunkiem kolegów. W 1945 roku prześladowany był przez NKWD i UB. W dniu 14 lipca 1945 roku został podstępnie schwytany w Józefowie przez UB z Biłgoraja i bestialsko zamordowany obok żydowskiego cmentarza. Miał 32 lata, zostawił młodą żonę w ciąży.

Tadeusz Szanajca ps. "Szum". Syn mieszkańca Józefowa. Jeden z najdzielniejszych partyzantów, odznaczony Krzyżem Walecznych. Ciężko ranny w czerwcu 1944 roku w bitwie nad rzeką Sopot, zmarł w szpitalu w Szczebrzeszynie. Miał 23 lata. (red. Z. Klukowski "Niemcy i Zamojszczyzna 1939-44" tom I-lll)

Kapral Władysław Drygaś ps. "Żbik". Pochodził z Krosna. W czasie okupacji mieszkał i pracował w tartaku w Krasnobrodzie. Należał do drużyny "Selima". Jako wyróżniający się w służbie skierowany został do podoficerskiej szkoły "Wira". W 1944 roku otrzymał zadanie osłony Leśnego Szpitala. Po przeszkoleniu w zakresie minerskim pod dowództwem por. "Huka" minował drogi i mosty. Poległ w walkach pod Osuchami w czerwcu 1944 roku. Miał 23 lata. (wg relacji kaprala Tadeusza Nowaka ps. "Butrym").

Szer. Ryszard Czapka ps. "Jastrząb". Mieszkaniec Józefowa. Absolwent Seminarium Nauczycielskiego w Szczebrzeszynie. Partyzant w Oddziale "Wira" (J. Jóźwiakowski "Armia Krajowa na Zamojszczyźnie" tom I i II). Zginął w nieznanych okolicznościach w rejonie Oseredka i Nowin (wg relacji brata Henryka). Miał 20 lat.

Szer. Władysław Kolaszyński. Mieszkał w Józefowie przy ul. Piłsudskiego (obecnie ul. Kościuszki) obok piekarni Zdonka, naprzeciw Grochowicza. Był chłopcem wesołym i odważnym. Rwał się do walki. Koledzy nazywali go Kolumbus. Pewnego letniego dnia 1943 roku rozeszła się wieść, że zginął w okolicy Tarnowoli. Zamordowała go policja ukraińska "czarni". Pierwszy młody partyzant. Miał 18 lat.

Szer. Jan Kołtun ps. "Pniaczek". Pochodził ze wsi Oseredek. W czasie okupacji pracował w tartaku w Długim Kącie. Wstąpił do partyzantki AK, został szeregowym żołnierzem w drużynie osłonowej szpitala AK w lesie. Brał udział w walkach pod Osuchami i tam zginął w 1944 roku. Miał 21 lat.

Kapral Józef Kołtun ps. "Karczmarczyk". Był partyzantem w oddziale AK. Brał udział w rozbijaniu posterunku niemieckiego w Łukowej w 1943 roku. Zginął w czasie akcji, kiedy rzucał butelki z benzyną na budynek posterunku. Wtedy zginął również Józef Droździel ps. "Radykał". Po akcji obaj uczczeni zostali przez Komendanta ps. "Adam" i kolegów minutą ciszy. (J. Jóźwiakowski "Armia Krajowa na Zamojszczyźnie tom I i II")

Strzelec Marian Zgutka ps. "Kogut". Był mieszkańcem Józefowa. Mieszkał przy ul. Piłsudskiego (obecnie ul. Kościuszki). W czasie okupacji był listonoszem. Należał do oddziału "Wira" i brał udział w większych akcjach. W 1944 roku stawił się w oddziale "Wira" pod Trzepietniakiem, dokąd wraz z innymi chłopcami z Józefowa zostali przyprowadzeni przez plutonowego Stefana Horodelskiego ps. "Es". Poległ w walce pod Osuchami. Miał 23 lata. Zwłok nie odnaleziono (wg Tadeusza Nowaka ps. "Butrym").

Szer. Marian Żmuda ps. "Marek". Syn Wojciecha i Marii (z domu Lal), urodzony i zamieszkały w Józefowie (J. Markiewicz "Paprocie zakwitły krwią partyzantów"). Walczył w oddziale "Wira". Zginął pod Osuchami w 1944 roku. Miał 20 lat.

Henryk Kowal. Pochodził z Józefowa, mieszkał przy ul. Piłsudskiego (obecnie ul. Kościuszki 118 ). W czasie okupacji pracował w spółdzielni "Społem" w Józefowie. Razem z kolegami wstąpił do partyzantki. Inteligentny, miły i lubiany. W 1944 roku przed atakiem Niemców na Puszczę Solską wyjechał z kolegą Tadkiem Sobczakiem z Józefowa. Po zakończonych walkach Tadeusz Sobczak wrócił do Józefowa natomiast Henryk Kowal zaginał bez wieści. Nawet kolega, z którym wyjechał nie potrafił się z tego faktu wytłumaczyć. Heniek miał wtedy 20 lat.

Szer. Józef Kudełka ps. "Czarny". Mieszkaniec Józefowa, mieszkał przy ul. Górniczej. Jako młody chłopiec wstąpił do oddziału partyzanckiego "Korsarza". Brał udział w walkach z Niemcami. Tragiczną walką dla niego była walka 1 czerwca 1943 roku w obronie mieszkańców Józefowa, których Niemcy wywozili do obozów. Miał 21 lat.

Ppor. Marian Kudełka ps. "Biały". Urodzony w 1910 roku, starszy brat Józefa. Brał udział w kampanii wrześniowej w stopniu podporucznika. Po powrocie do Józefowa pracował w młynie u swego teścia równocześnie zajmując się zbieraniem i magazynowaniem broni oraz szkoleniem młodych partyzantów. Zginął rozstrzelany przez Niemców 1942 roku. Pozostawił młoda żonę w ciąży.

 

Życiorys Krystiana Herca ps. "Hel", "Tarzan"
napisany przez jego siostrę Joannę Łabanowicz z d. Herc – lal 81.

ST. strz. Krystian Herc ps. "Hel", "Tarzan", syn Krystiana i Pauliny z d. Mart urodził się 3 czerwca 1923 r. w Józefowie k. Biłgoraja. Ojciec Krystiana był mistrzem piekarskim. Miał w Józefowie własną piekarnię i dwa sklepy z pieczywem. Krystian uczęszczał do szkoły podstawowej w Józefowie. Był ministrantem w kościele, a w szkole należał do harcerstwa. Był koleżeński i aktywny w pracach społecznych.

Gdy był w siódmej klasie szkoły podstawowej, na koniec roku szkolnego z okazji "Święta Morza", które w kraju obchodzone było bardzo uroczyście, zorganizowano dla starszych uczniów wycieczkę do Gdyni. Krystian wziął udział w tej wycieczce. Pobyt Krystiana w Gdyni i nad morzem, wywarł na nim wielkie wrażenie. Wtedy postanowił zostać marynarzem i po powrocie poinformował o tym swoich rodziców. Rodzice nie byli tym zachwyceni ale widząc jego entuzjazm zaczęli przygotowywać wymagane przez szkołę wyposażenie osobiste dla ucznia. Do wyjazdu jednak nie doszło z powodu zbliżającej się wojny w 1939 r. Wtedy Krystian wstąpił do organizacji młodzieżowej "Junacy", których jednak do wojska nie powoływano. Mobilizacją objęty został Edward starszy brat Krystiana, który w czasie walk wrześniowych dostał się do niewoli niemieckiej.

W czasie działań frontowych, które przeszły przez Józefów we wrześniu 1939r, spalona została większa część budynków miasteczka w tym również nasza kamienica.

Po przejściu frontu na ulicach i placach pozostała porzucona przez wojsko broń, amunicja i inny sprzęt wojskowy. Krystian wraz z kolegami Ryśkiem Czapką, Tadkiem Sobczakiem, Heńkiem Kowalem, Władkiem Puźniakiem pod kierownictwem nauczyciela Jana Trochimiuka zaczęli zbierać porzuconą broń. Broń składali i czyścili u Sobczakowej, a naprawiali u Słupskiego w kuźni.

W 1941 r. przez Józefów zaczęły przetaczać się na wschód zwiększone transporty wojskowe. Niemcy przygotowywały się do ataku na Związek Radziecki. Wśród ludności powstawała panika. Nasza Mama w obawie o synów Krystiana i Edwarda, który był w niewoli niemieckiej, zmarła na atak serca, dwa dni przed uderzeniem Niemców na ZSRR w czerwcu 1941r.

Niemcy zobowiązali Tatusia do wypieku chleba na kartki. Jednak w tym czasie Tatuś zachorował i cały ciężar opieki nad rodziną i piekarnią spadł na Krystiana. Miał wtedy 18 lat.

W styczniu 1942 r. Tatuś zmarł i zostaliśmy sierotami. W lutym w tym samym roku wrócił z niewoli niemieckiej starszy brat Edward. Razem z Krystianem podjęli pracę w piekarni wypiekając chleb na kartki.

Pod koniec 1942r. bracia zaczęli potajemnie znikać wieczorami z domu. Okazało się, że należą do organizacji wojskowej. Coraz częściej dochodziło do akcji dywersyjnych na obiektach kolejowych i innych w których brał udział Krystian.

W 1943 r nastąpiło natężenie działań dywersyjnych i walk partyzanckich z Niemcami. Krystian zaczął mnie wysyłać do różnych miejsc i domów z tajemniczymi przesyłkami. Okazywało się, że były to tajne meldunki albo broń krótka i amunicja. Nocami przyprowadzał do domu młodych chłopców – ochotników do partyzantki, których trzeba było nakarmić, często przyodziać i przeprowadzić we wskazane miejsca. Robiłam to chętnie , z zaangażowaniem i w wielkiej tajemnicy przed rówieśnikami i sąsiadami. Miałam dopiero 11 lat.

Krystian brał udział we wszystkich walkach z hitlerowskim najeźdźcą pod dowództwem Konrada Bartoszewskiego ps. "Wir" i Edwarda Błaszczaka ps. "Grom" w latach 1942-1944 broniąc ludności cywilnej przed wysiedleniami i terrorem hitlerowskim.

Często był wyróżniany po bitwach i akcjach przez swoich dowódców w raportach wojskowych. Doskonalił swoje umiejętności wojskowe na Kursie Młodych Dowódców Piechoty AK pod kierunkiem Komendanta "Wira".

Historycy zajmujący się dziejami Zamojszczyzny w latach 1939-1945 wspominają o Krystianie Hercu ps. "HEL" wielokrotnie w swoich publikacjach.

Na przykład:

W książce pt. "Dywersja w Zamojszczyźnie 1939-1944 autorstwa Dr Zygmunta Klukowskiego wydanej w 1947 r. w tomie IV str. 78 znajduje się wspomnienie partyzanta AK Czesława Mużacza ps. "Selim", "Wraga" dotyczące uwolnienia więźniów w Biłgoraju 20 grudnia 1943 r. Selim w swych wspomnieniach stwierdza min.: "natychmiast wysłałem też gońca do Józefowa po Helę i Krycha,(Krystian Herc) jednego najodważniejszych żołnierzy Groma.

Jerzy Markiewicz w książce pt. "Paprocie zakwitły krwią partyzantów" wydanej w 1962r. umieścił na str. 12 całostronicowe zdjęcie Krystiana Herca ps. "HEL" oraz na str. 176 i 177 zdjęcia niektórych partyzantów uczestników Kursu Młodych Dowódców Piechoty AK. W tym Krystiana Herca ps. "Hel".

Jan Grygiel autor książki "Związek walki zbrojny – Armia Krajowa w obwodzie Zamojskim 1939-1944 "wydanej w 1985 r. na str. 239 stwierdza: "…do żelaznej gwardii "Groma" należy zaliczyć: Tadeusza Nowaka (Butrym), Kazimierza Nowaka, Tadeusza Szanajcę (Szuma), Krystiana Herca (Hela), Józefata Żmudę (Czrnego), Józefa Turczyńskiego (Spadochrona), Edmunda Maśkę (Jastrzębia), Józefa Strzałkę (Zagłobę) i innych.

Na okładce swojej książki autor przedstawił trzech żołnierzy AK, jednym z nich jest Krystian Herc (podający amunicję).

Autor książki również na zdjęciu Nr. 450 podpisanym "Grom wśród swoich żołnierzy" przedstawia Krystiana Herca stojącego za "Gromem".

Jan Grygiel przytacza również w książce "Rozkaz dowódcy 9 Pułku Piechoty z dnia 11 listopada 1943 r "w którym udziela się pochwały strzelcowi "Helowi" (Krystianowi Hercowi) za dzielne zachowanie się w obliczu nieprzyjaciela w czasie akcji w dniu 23.10.1943r. oraz uzyskuje awans na starszego strzelca.

Jerzy Jóźwiakowski, autor książki pt. "Armia Kraj owa na Zamojszczyźnie "tom I, podaje na str. 467 i dalszych, zestawienie pt. "Akcje zbrojne oddziałów dywersyjnych i leśnych w obwodzie AK Biłgoraj od marca do grudnia 1943 r. Krystian brał czynny udział w tych akcjach. Były to akcje dotyczące likwidacji szpicli i konfidentów, wysadzanie mostów, niszczenie torów kolejowych i urządzeń stacyjnych oraz wykolejanie transportów kolejowych. Brał udział w walkach z policją niemiecką oraz walczył z kałmukami nad Tanwią.

Bohatersko walczył z Wehrmachtem w akcji "Wehrwolf" w czerwcu 1943 r.

W książce Jerzego Jóżwiakowskiego, uczestnik walk, Zbigniew Iżewski (Fernando) opisuje ciężką walkę o ufortyfikowany posterunek niemiecko – ukraiński w Łukowej, w której to walce aktywny udział brał również Krystian Herc.

Gdy na początku czerwca 1944 r. Niemcy rozpoczęli akcję pod kryptonimem "Sturmwind II" na partyzantów w Puszczy Solskiej, Krystian był w oddziale " Wira".

Gdy oddziały partyzanckie otoczone zostały przez Wehrmacht i w lasach w rejonie Osuch doszło do tragicznej bitwy, Krystian razem z partyzantami "Wira" przebił się przez okrążenie niemieckie.

Po wkroczeniu wojsk radzieckich na ziemię zamojską w lipcu 1944r. Krystian Herc ps. "Hel" podobnie jak wielu innych żołnierzy AK ukrywał się przed aresztowaniem przez NKWD i UB. Przystąpił do akcji "BURZA".

W dniu 17 lutego 1945r. został bestialsko zamordowany w Majdanie Nepryskim przez służby UB z Biłgoraja.

Pogrzeb odbył się 19 lutego 1945 r. i stał się wielką manifestacją mieszkańców Józefowa i okolic. UB z Biłgoraja nigdy nie pozwoliło pochować go wśród swoich kolegów partyzantów. Spoczywa na cmentarzu w Józefowie razem ze swoim starszym bratem Edwardem również żołnierzem AK ps. "Hak".

Krystian Herc ps. "Hel“, "Tarzan" był żołnierzem AK o niezłomnej odwadze i dzielności, walczył o wolną i suwerenną POLSKĘ.

WSPOMNIENIA O POLEGLYCH I ZAMORDOWANYCH MIESZKAŃCACH JÓZEFOWA

Utworzono dnia 25.08.2015, 10:12
Godziny pracy:
Poniedziałek 8:00 - 16:00
Wtorek 8:00 - 17:00
Środa 8:00 - 17:00
Czwartek 8:00 - 17:00
Piątek 8:00 - 17:00
Sobota 8:00 - 15:00

MODERNIZACJA - REMONT MBP  w Józefowie realizowana jest w ramach  Programu Wieloletniego Kultura+ Priorytet Biblioteka+ Infrastruktura bibliotek